Przejdź do głównej zawartości

NOTRE DAME DE PARIS - smutek

Wczoraj dzień był jak codzień. Praca, spotkanie ze znajomymi i spacer z psem.

Wieczorem siedząc w domu i przygotowując się do kolejnej podróży, tak tak już zaraz statruje sezon, kątem oka zobaczyłam żółty pasek na ekranie telewizora i przerażający komunikat "Płonie Katedra Notre Dame w Paryżu".

Oczy mi się zaszkliły, a w pamięci pojawiły się obrazy tej przepięknej budowli. 
Pamiętam jako mała dziewczynka stanęłam na placu przed Katedrą, jak bardzo ona mi się spodobała, była wielka, piękna, no i mieszkał w niej dzwonnik ;) wtedy wraz z mamą szukałam go :) 
Kilka, no może kilkanaście lat ;)  później już jako pilot wycieczek mogłam ją podziwiać i pokazywać turystom. Stała nadal nie wzruszona piękna, majestatyczna. Symbol nie tylko Paryża, Francji, ale mam wrażenie, że nas wszystkich.

Moment zawalenia się 96 metrowej iglicy, rozrywało serca. W Paryżu nic nie mogło być wyższe niż ta iglica, to ona wbrew pozorom nadawała ton stolicy Francji. 

Oby udało się ją odbudować. Akcja ratowania Katedry zakończyła się dziś o 4 rano. Prezydent Francji już zapowiedział zbiórkę pieniędzy i odbudowę. Będzie to trwało długie lata. Na szczęście udało się ocalić kilka skarbów, które były w Katedrze. 

The Cathedral of Notre Dame, Île de la Cité, Paris
Źródło




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uzależnienie od podrózy. Podróżoholizm

Wiecie, że już w XIX wieku pojawiła się w medycynie jednostka chorobowa zwana dromomanią. Była to ciągła potrzeba przemieszczania się, czyli tzw. maniakalne włóczęgostwo. Dziś naukowcy, uważają że uzależnienie od podróży można traktować jak każdy inny nałóg. Słyszałam ostatnio, że ma być oficjalnie "dodane" w kolejnej edycji klasyfikacji zaburzeń psychicznych DSM, czy tak się stanie zobaczymy. Jak to się zaczyna, zwykle bardzo niewinnie. Od spontanicznego wyjazdu ze znajomymi w góry, łapiemy bakcyla i po powrocie, zaczynamy myśleć o kolejnej wyprawie. Z czasem te działania się intensyfikują, i wpadliśmy ;) Oto moja subiektywna lista 10 symptomów, że już zaczął się nałóg. 1. Nic nie ekscytuje Cię tak bardzo jak kolejna podróż. 2. Wierzysz w to, że Twój dom jest tam gdzie chcesz. Dobrze się czujesz w pokojach hotelowych. 3. Masz zaplanowane wszystkie długie weekendy na rok do przodu. 4. Spędzasz wiele godzin na planowaniu kolejnych wypadów/eskapad/wypraw 5. W...

3...2...1... Start

Kiedyś trzeba zacząć ten projekt. Myślę, że teraz jest dobry czas, po co czekać do jutra :) Nosiłam się z założeniem tego bloga już kilka dobrych miesięcy. No to zaczynam przygodę z blogowaniem :D Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś dla siebie. I będziecie  chętnie zaglądać. Chcę was zarazić pasją do podróżowania, którą mam zaszczepioną w sobie od dawna.  Skąd nazwa "Psycholog w trasie" ano odpowiedź jest bardzo prosta. Z zawodu jestem psychologiem biznesu a zamiłowania podróżniczką. Od kilku lat staram się łączyć te dwie profesje. Chociaż w sercu bliżej do podróżowania.                                               

Wielkanoc u naszych zachodnich sąsiadów :)

Zbliża się czas najważnieszych świąt dla Chrześcijan. A dla tych co nie wierzą czas spokoju i odpoczynku. Dziś kilka słów na temat tradycji i zwyczajów Wielkanocnych Niemczech. Dlaczego akurat ten kraj? Bo to nasi sąsiedzi :)    źródło: Internet U naszych zachodnich sąsiadów Wielkanoc wygląda inaczej. Nawet są różnice między poszczególnymi landami. Czas przygotowań do świąt to tradycyjnie Post, a Wielki Tydzień nazywany jest Karwoche.  Gründonnerstag (Zielony Czwartek) - czyli Wielki Czwartek   Niewiadomo, skąd wzięła się ta nazwa. Pewna koncepcja głosi, że pochodzi ona od zielonych szat liturgicznych noszonych tego dnia przez księży do XVI wieku. Natomiast inna teria wywodzi ją od pokutników, których nazywano w średniowieczu „Zielonymi”. Dziś jest to dzień malowania jajek na zielono. W wielu landach panuje zwyczaj, by w Zielony Czwartek koniecznie zjeść coś zielonego. Na stole powinny się znaleźć przede ws...